KOŃ, SPRAWA POLSKA

MAREK GRZYBOWSKI

Edgar (2009-2018)

Już nie usłyszymy radosnego „Czeeść…”, ani „siema”…, które co rano witało nas z woliery, wygrodzonej z części jadalni. Było to mieszkanie Edgara, które dzielił z Pawłem i Gawłem, dwiema mniejszymi papugami. Wczoraj spadł ze swojej gałęzi i skonał cichutko kwiląc na kolanach Martusi… Continue reading

Zło prywatyzacji

W wiosennym numerze Hodowcy i Jeźdźca (HiJ) ukazał się wywiad Anny Stojanowskiej z  Markiem Trelą i Jerzym Białobokiem, pełen subiektywnych ocen, nieścisłości i przekłamań, wymagających sprostowania. Wobec braku miejsca w wydaniu papierowym, wypowiadam się obszernie na portalu internetowym HiJ na temat hodowli koni, aukcji Polish Prestige w Janowie, a także „przetargu” rzekomo wygranego przez Polturf. Czynię to w  imieniu swoim, ale także kolegów z państwowej firmy Animex oraz prywatnej firmy Polish Prestige, tym bardziej, że wiele osób, które mogłyby czuć się dotknięte ocenami Treli i Białoboka już nie żyje.  Zapraszam na portal  www.hij.com.pl.

Marek Grzybowski

Słuchają Polaków?

Idą wybory, politycy ruszyli w teren. Zapewniają, że będą słuchać Polaków, odpowiadać na nasze pytania, które organizatorzy spotkań starannie wybiorą do potrzeb kampanii wyborczej. Nie zamierzam w  tych zebraniach uczestniczyć. Moje pytania zapisuję na tym blogu, choć wątpię żeby któryś z adresatów je przeczytał.

Pytam więc prezydenta Andrzeja Dudę :  Czy mój list, który leży w Pana kancelarii od 20.10.2015 rzeczywiście nie zasługuje na odpowiedź?. Czy nie jest to lekceważenie środowiska i sprawy, której poświęciłem całe, niekrótkie życie zawodowe? Pytam premiera Mateusza Morawieckiego: Czy projekt, którego pomysł zgłaszałem do jego kancelarii zasługuje na lekceważenie tylko dlatego, ze pochodzi od kogoś, kogo Pan nie zna? Pytam obydwu panów: dlaczego w wśród tabunu doradców do spraw PR nie znalazł się nikt, kto zwróciłby Panom uwagę na listy otwarte zapisane na tym blogu. Continue reading

Brzuch ułana

( 3 maja 2018 – 227 rocznica Konstytucji 3 Maja)

Na czele dwóch sekcji ułanów, w mundurze rotmistrza kawalerii jechał Marek Zaleski, wówczas dyrektor Państwowego Stada Ogierów w Łącku. Za ułanami, Krakowskim Przedmieściem, podążała kawalkada 8 powozów z zaproszonymi gośćmi.  Był rok 1991, dwusetna rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Na schodach Kościoła Św. Krzyża oklaskiwał nas prezydent Wałęsa ze swoją świtą. Po raz pierwszy po wojnie Warszawa mogła zobaczyć ułanów.  Kawalkada zatrzymała się na chwilę naprzeciw kościoła. Na chodniku wśród licznie zgromadzonej publiczności stały dwie eleganckie starsze panie. Jedna wycierała oczy chusteczką, druga, patrząc na niektórych starszych masztalerzy, którzy w ten dzień wcielili się w role ułanów, powiedziała:   – przed wojną, moja droga, kawalerzysta nie miał prawa nosić takiego brzucha.

Continue reading

Ptaki i wiatraki

Wola Makowska – liczenie ptaków

Wyobraźcie sobie rozległą dolinę otoczoną wysokimi pasmami gór. Cała płaska przestrzeń zamiast lasem wypełniona była wiatrakami. Żadnego życia, tylko wirujące łopaty śmigieł. Był rok 1974. Jechałem z Zenkiem Lipowiczem autostradą przez Góry Skaliste ze Scottsdale do San Diego, kiedy natknęliśmy się na ten upiorny widok. Miałem nadzieję, że nie przyjdzie to nigdy do Polski. Niestety… Continue reading

Kwiaty dla Beaty Szydło i Kai Godek

kwiatyZawsze uważałem , że Polskę ocalą kobiety. Ocalą godność i tożsamość Najjaśniejszej przed obłędem współczesnego pogaństwa, przed ohydą antycywilizacji śmierci, przed głupotą „gender”, przed kłamstwem politycznej poprawności. Continue reading

Czapka studencka (8 marca 1968)

Zielona, z biało-czerwonym otokiem. Kupiłem ją w marcu 1968 r. jako student pierwszego roku Wydziału Handlu Zagranicznego SGPiS (Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie. Nawet w tej mocno upolitycznionej uczelni wyczuwało się gorący, rewolucyjny nastrój. Pod hasłem „prasa kłamie” darliśmy gazety i zrzucaliśmy z ostatniego piętra Auli Spadochronowej. Strzępy frunęły majestatycznie i spadały na głowy wiecującej młodzieży. 8 marca  włożyłem moją czapkę i wybrałem się na wiec na Uniwerku. Continue reading

Grochem o ścianę

konie daja prace (002)Publikuję dziś dwie opinie Polskiego Związku Hodowców Koni o forsowanym przez MRiRW opracowaniu pt. „Narodowy Program Hodowli Koni w Polsce”.   Są one ostrą, bardzo merytoryczną krytyką dokumentu, który wg MRiRW ma być zwieńczeniem prac Rady ds. Hodowli Koni. Z Rady wycofałem swój udział, a powody mojej decyzji można przeczytać we wpisie Rado Adieu. Warto zapoznać się z opiniami PZHK. Widać z nich w pełni stan ignorancji, w którym tkwi kierownictwo resortu rolnictwa w temacie hodowli koni. Stanowisko PZHK publikuję też z tego powodu, że dostrzega się w nim prace HIPPICA PRO PATRIA – Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ojczystej Kultury Tradycji i Gospodarki poprzez Jeździectwo, którego miałem zaszczyt być prezesem.

Continue reading

Upadek i ratunek

W poprzednich wpisach przedstawiłem dwa źródła światowego sukcesu polskich koni arabskich. Były to: państwowy system hodowlany oraz marketing. Upadek, którego jesteśmy obecnie świadkami, jest wynikiem odcięcia się od korzeni. Minister Krzysztof Jurgiel ma szanse przejść do historii, jako kierownik resortu, pod rządami którego zniszczona została najważniejsza i największa aukcja koni arabskich na świecie.  Aukcja w Janowie, istniejąca nieprzerwanie od 1970 r., przetrwała PRL, stan wojenny, upadek Animeksu, przetrwała prywatyzacyjne zapędy ANR i antykoncepcję Polturfu. Może nie przetrwać arogancji i niekompetencji jurgielowych „organizatorów”. Continue reading

Wzrost i upadek 2: Marketing

Drugim, mocno niedocenianym, źródłem światowego sukcesu polskich koni arabskich był odpowiedni program marketingowy. Byłem jego głównym autorem. Moja praca, polegająca na kreowaniu rynku, od 1989 roku spełniała jeszcze jedno, może ważniejsze zadanie – blokowania prywatyzacyjnych planów AWRSP/ANR wobec stadnin państwowych. Continue reading

« Older posts

© 2018 KOŃ, SPRAWA POLSKA

Theme by Anders NorenUp ↑