KOŃ, SPRAWA POLSKA

MAREK GRZYBOWSKI

Category: ludzie (page 1 of 4)

Czołem Panie Andrzeju

Przyjechała husaria – powiedział Marek Bojarski. Poszliśmy ich obejrzeć. Husaria ze Słupna miała być ważną atrakcją Wielkiej Parady Kawalerii, którą firma Polish Prestige organizowała dla uczczenia 320 rocznicy wiedeńskiej wiktorii. Kilkunastu młodych ludzi sprawnie rozładowywało konie i sprzęt na obszernym dziedzińcu gospodarczym Pałacu w Wilanowie. Patrzyłem na młode buzie „mojej” husarii, chłopców i dziewcząt w polowych mundurach. Dowodził nimi wysoki, szczupły mężczyzna. Jestem Andrzej Kostrzewa – przedstawił się, gdy podeszliśmy bliżej. No, dowódca przynajmniej ma wąsy – przeleciało mi przez myśl. Znaliśmy się tylko telefonicznie.  Continue reading

Matki Boskiej Zielnej

To jedno z najpiękniejszych świąt katolickiej Polski. Mój bukiecik ogrodowych ziół i kwiatów, jak co roku przenosi mnie zapachem w klimat aukcji Polish Prestige i naszego arabskiego Festiwalu.  Sierpniowy janowski weekend zwykle zbiegał się ze Świętem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i rocznicą największego polskiego zwycięstwa.  W latach 1996-2000 Letnia Gala Koni Arabskich Czystej Krwi, częściej znana pod angielską nazwą „Polish Arabian Summer Festival”, należała do największych i najważniejszych imprez promocyjnych dla koni arabskich na świecie. Continue reading

Brązowa aktówka

Słoneczny poranek w Sao Paulo. Wyszedłem przed hotel, aby nacieszyć się świeżym powietrzem i egzotycznym zapachem, który wypełniał przyhotelowy ogród. Miałem w ręku wysłużoną, brązową aktówkę, do której wsunąłem kilka broszurek Animeksu „The Purebred Arab Horse in Poland”. Czekałem na Izę Zawadzką i Ignacego Jaworowskiego, aby wspólnie z radcą polskiej ambasady odwiedzić księcia Romana Sanguszkę.  Continue reading

Jak Charlie Watts ratował polskie stadniny

Z wielkim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Charlie’go Watts’a. Oboje z żoną Shirley należeli do najważniejszych klientów aukcji Polish Prestige w Janowie. Kiedy w roku 1989 poznałem Shirley, na którymś z ważnych światowych pokazów i zaprosiłem ją na aukcję, nie wiedziałem że przyjedzie do Polski ze swoim sławnym mężem.  Continue reading

Policzmy się

Weszliśmy w czas „narodowej kwarantanny”. Razem z okresem Wielkiego Postu jest to czas refleksji,  zadumy i zastanowienia nad hierarchią życiowych wartości. Wyciszeniu ulegają spory. W obliczu zagrożenia odnajduje się wspólnota obywateli, solidarność i życzliwość. Mamy więcej czasu dla siebie i naszych bliskich. Epidemia kiedyś przeminie. Teraz mamy czas, więc wykorzystajmy go również dla naszego środowiska. Policzmy się. Ilu nas jest koniarzy? Ile mamy stadnin, ośrodków jeździeckich, jeźdźców, koni, firm itd. itp.?. Jest w Polsce 380 powiatów   i w każdym jest „przemysł konny”. Potrzebujemy przynajmniej 380 korespondentów, którzy zbiorą dane z każdego powiatu.  Stwórzmy Mapę Przemysłu Konnego.  Ja zrobiłem początek wg. mojej najlepszej wiedzy. Continue reading

Moja Mama,  Jadwiga (1924-2018)

Odeszła 24 września w wieku 94 lat. Niełatwe to było życie. Miała zaledwie 15 lat, gdy w jej młodość brutalnie wtargnęła wojna.  Jej ojciec, nasz dziadek Jan Cywiński, był drobnym przedsiębiorcą budowlanym w Pruszkowie. Podczas niemieckiej okupacji prawie zupełnie utracił możliwość utrzymania dość licznej rodziny (żona i pięcioro dzieci). Mama, najstarsza z rodzeństwa, musiała pójść do pracy, którą znalazła w fabryce Ursus. Tam najprawdopodobniej wstąpiła do Armii Krajowej i przygotowywała się do funkcji sanitariuszki. Do Powstania przyłączyła się 2 sierpnia 1944, na stacji EKD Reguły, gdzie wczesnym rankiem znalazł się, wycofany z Warszawy, ok 500 osobowy oddział IV obwodu Ochota pod dowództwem p. płk Mieczysława Sokołowskiego „Grzymały”.  Continue reading

Edgar (2009-2018)

Już nie usłyszymy radosnego „Czeeść…”, ani „siema”…, które co rano witało nas z woliery, wygrodzonej z części jadalni. Było to mieszkanie Edgara, które dzielił z Pawłem i Gawłem, dwiema mniejszymi papugami. Wczoraj spadł ze swojej gałęzi i skonał cichutko kwiląc na kolanach Martusi… Continue reading

Brzuch ułana

( 3 maja 2018 – 227 rocznica Konstytucji 3 Maja)

Na czele dwóch sekcji ułanów, w mundurze rotmistrza kawalerii jechał Marek Zaleski, wówczas dyrektor Państwowego Stada Ogierów w Łącku. Za ułanami, Krakowskim Przedmieściem, podążała kawalkada 8 powozów z zaproszonymi gośćmi.  Był rok 1991, dwusetna rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Na schodach Kościoła Św. Krzyża oklaskiwał nas prezydent Wałęsa ze swoją świtą. Po raz pierwszy po wojnie Warszawa mogła zobaczyć ułanów.  Kawalkada zatrzymała się na chwilę naprzeciw kościoła. Na chodniku wśród licznie zgromadzonej publiczności stały dwie eleganckie starsze panie. Jedna wycierała oczy chusteczką, druga, patrząc na niektórych starszych masztalerzy, którzy w ten dzień wcielili się w role ułanów, powiedziała:   – przed wojną, moja droga, kawalerzysta nie miał prawa nosić takiego brzucha.

Continue reading

Ptaki i wiatraki

Wola Makowska – liczenie ptaków

Wyobraźcie sobie rozległą dolinę otoczoną wysokimi pasmami gór. Cała płaska przestrzeń zamiast lasem wypełniona była wiatrakami. Żadnego życia, tylko wirujące łopaty śmigieł. Był rok 1974. Jechałem z Zenkiem Lipowiczem autostradą przez Góry Skaliste ze Scottsdale do San Diego, kiedy natknęliśmy się na ten upiorny widok. Miałem nadzieję, że nie przyjdzie to nigdy do Polski. Niestety… Continue reading

Kwiaty dla Beaty Szydło i Kai Godek

kwiatyZawsze uważałem , że Polskę ocalą kobiety. Ocalą godność i tożsamość Najjaśniejszej przed obłędem współczesnego pogaństwa, przed ohydą antycywilizacji śmierci, przed głupotą „gender”, przed kłamstwem politycznej poprawności. Continue reading

Older posts

© 2024 KOŃ, SPRAWA POLSKA

Theme by Anders NorenUp ↑