„Nasze srebra rodowe” – tak publicyści zwykli określać konie arabskie z polskich stadnin państwowych. Ale nie ma już tych sreber. Szlachetna sztuka hodowania koni, pod wpływem zagranicznych „doradców”, zmieniona została w ciągu ostatnich 25 lat w proces technologicznej produkcji masowej i srebra w niej coraz mniej, i coraz mniej serca, a polskie konie niczym już nie wyróżniają się od koni produkowanych gdziekolwiek na świecie. W trzeciej odsłonie „Arabian Horse Video Magazine” przypomnimy sobie aukcję Polish Prestige – Janów ’85. Dziś z tego prestiżu nie zostało nic, a aukcja Pride of Poland jest raczej powodem wstydu niż jakiejkolwiek „dumy”.

Minister Krzysztof Jurgiel w 2016 roku odwołał trzy osoby bezpośrednio odpowiedzialne za upadek hodowli i aukcji, ale nie potrafił zrozumieć, że nie wystarczy jednych prezesów zastąpić innymi, aby naprawić szkody, jakie wyrządzono w latach 2001 – 2015. W mało znanej broszurze pt. „Dlaczego w stadninach koni arabskich była potrzebna dobra zmiana?” K. Jurgiel podaje przykłady patologii, do jakich dochodziło w Janowie i Michałowie, ale do żadnej „dobrej zmiany” nie doprowadził, a powołana przez niego komisja wyprodukowała nikomu niepotrzebne opracowania, pełne bezwartościowych dezyderatów, których nikt nie zamierzał spełniać. Za sprawą lewicowo-liberalnych mediów sprawa stadnin arabskich stała się „pałką”, którą chętnie wykorzystują obie strony politycznego sporu, nic więc dziwnego, że opinia publiczna, w tym środowiska hodowców koni, mają problem ze zrozumieniem przyczyn i skali upadku.

Punktem odniesienia i miarą upadku hodowli i rynku koni arabskich nie jest rok 2016, kiedy Jurgiel odwołał Trelę, Białoboka i Stojanowską, tylko rok 2000 – ostatni rok, w którym za organizację aukcji i marketing odpowiadała firma Polish Prestige.

Zmarnowany sukces. Trzy stadniny państwowe (Janów, Michalów i Białka) należały do ścisłej czołówki przedsięwzięć hodowlanych na świecie. Pielęgnujące sprawdzone, tradycyjne metody hodowli, rozrodu i chowu imponowały i tworzyły wzorzec, w oparciu o który wylansowaliśmy znane i szanowane marki: „Pure Polish”, „Horses of the State Stud”, „Bold & Beautiful”, będące synonimem polskiej jakości. Ta jakość przejawiała się w sukcesach w pokazach. Na przełomie 1999/2000 roku polskie konie dominowały pokazy na całym świecie, m.in. Czempionem Narodowym Kanady, a potem USA został Emanor, Czempionką Europy Emilda, Czempionem Wielkiej Brytanii Ekstern. Olbrzymim sukcesem był Nations Cup w Achen, gdzie Puchar Narodów zdobyła Kwestura, a vice czempionką została Emilda. Długa lista zwycięskich koni została przedstawiona w Zaproszeniu na aukcję Polish Prestige 2000 pod hasłem „Millenium Turn is Polish” i opatrzona hasłem „May a horse from our Sale 2000 start your New Millenium success”.

Polski sukces hodowlany wynikał z kilku niepisanych, ale przestrzeganych dość ściśle zasad:

  • wartość hodowli opiera się na silnych rodzinach żeńskich,
  • w rozrodzie i chowie stosuje się tradycyjne metody,
  • próba wyścigowa jest obligatoryjna dla koni włączanych do stada zarodowego,
  • nowe prądy krwi wprowadza się ostrożnie, aby nie utracić „polskości” rodowodu,
  • nowe ogiery testowane są na dużych populacjach klaczy,
  • unika się inbredu.

Więcej na ten temat i o porzuceniu tych zasad przez Trelę, Białoboka i Stojanowską pisałem w artykule: „Polskie araby – powrócić do korzeni”.

Zmarnowany projekt marketingowy. Po prywatyzacji Animeksu skończyło się zewnętrzne finansowanie organizacji aukcji. Aukcja, sama w sobie, nie ma wielkiej zdolności przyciągania poważnych sponsorów potrzebne więc było inne rozwiązanie. Zaproponowaliśmy jako Polish Prestige przedsięwzięcie pod nazwą Polish Arabian Summer Festival, łączące w całość kilka widowiskowych elementów: Narodowy Pokaz Koni Arabskich, Międzynarodowy Dzień Wyścigowy, aukcję Polish Prestige i Silent Sale oraz przeglądy po aukcyjne w stadninach Michałów i Białka połączone z programem turystycznym pod nazwą Gentle Poland. Budżet Festiwalu zakładał stopniowe równoważenie kosztów organizacji i promocji Festiwalu przychodami od sponsorów, sprzedażą kart VIP, parkingów, stoisk handlowych itp. Nadwyżkę kosztów nad przychodami dzielono pomiędzy beneficjentów aukcji, proporcjonalnie do korzyści odniesionych z aukcji. Polish Prestige również partycypował w kosztach na poziomie swojej prowizji (11%) od wartości koni sprzedanych na aukcjach Polish Prestige i Silent Sale. Pełne dane o finansowaniu Festiwalu w latach 1996-2000 są tutaj dostępne. Warto zauważyć, że w roku 2000 osiągnięto niemal pełne pokrycie kosztów przychodami zewnętrznymi na poziomie ponad 430 tys. zł, a Festiwal mógł cieszyć się partnerskim udziałem najpoważniejszych sponsorów takich jak Michelin, Volvo i Plus GSM, wielkim zainteresowaniem mediów i uznaniem wszystkich polskich środowisk politycznych.

Aukcja Polish Prestige była w roku 2000 największą aukcją koni arabskich na świecie, a Polish Arabian Summer Festival jej najważniejszym narzędziem promocyjnym. Było pewne, że w kolejnych latach przychody od sponsorów nadal będą rosły i wtedy nadwyżka przychodów nad kosztami dzielona byłaby również proporcjonalnie do przychodów z aukcji, co dawałoby hodowcom (jak również Polish Prestige) dodatkową korzyść ze wspólnego projektu.

Zmarnowane plany. Przekazanie organizacji janowskiej aukcji w 2001 r., za pomocą ustawionego przez ANR przetargu, w ręce Polturfu przekreśliło nie tylko cały dorobek Polish Prestige ale również zniweczyło nasze ambitne plany marketingowe, które zmierzały do ciągłego pozyskiwania nowych nabywców na polskie konie. Pozbyto się nas w myśl obłudnego hasła „walki z monopolem”. Nawiasem mówiąc w imię tej walki ANR nakłonił też prezesów stadnin pełnej krwi do oddania Polturfowi również aukcji wyścigowej, co doprowadziło do stopniowego upadku, pielęgnowanego przez Polish Prestige, rynku na polskie folbluty. W latach 1998-2000 prowadziłem zaawansowane rozmowy z wybitnym reżyserem Mike Nichols’em, który był zainteresowany powstaniem fabularnego filmu opartego o wojenne losy janowskiej stadniny. Planowaliśmy premierę filmu w związku z Kongresem WAHO, który miał odbyć się w Polsce w 2004 r.  Udzielenie Polsce prawa organizacji tego kongresu załatwiałem osobiście u prezesa WAHO, Jay Stream’a z poparciem sekretarza Katriny Murray, a wbrew samym polskim hodowcom, którzy nie wierzyli, że stać nas będzie na organizację kongresu, zwłaszcza po wystawnych edycjach organizowanych w emiratach Bliskiego Wschodu.

„Cancel culture”. Kongres WAHO odbył się w 2004 r, ale ani ja, ani nikt z moich kolegów w Polish Prestige nie został nań zaproszony. Od samego początku, gdy zmieniono nazwę Polish Prestige Sale na Pride of Poland trwało wymazywanie i przemilczanie naszego udziału w historii imprezy. Odchodzono od naszych pomysłów, próbowano dyskredytować Polish Prestige wobec pozyskanych przez nas klientów. Ci, akurat Polturfowi i ANR nie byli bardzo potrzebni, gdyż sukces aukcyjny nowi „organizatorzy” oparli na międzynarodowych pośrednikach, którym pozwolono zdominować klientelę. Celem ANR, hodowców i nowych organizatorów stało się udowodnienie, za wszelką cenę, że obroty i rekordy cenowe aukcji osiągną lepsze niż Polish Prestige. Sprzedawano więc konie, które powinny pozostać w polskiej hodowli, płacono pośrednikom zakulisowe prowizje w postaci dzierżawy wybitnych klaczy i szczodrze umożliwiano im pozyskiwanie zarodków, procederu najbardziej obrzydliwego moralnie i zupełnie bezsensownego z punktu widzenia marketingu.

Przykłady niszczenia polskiej gospodarki przez partyjniackie „tłuste koty” są coraz liczniej odkrywane i dokumentowane przez niezależne media. Nie jest tu miejsce, aby te przykłady przytaczać. Patologia jaka dotknęła hodowlę koni w państwowych stadninach i organizację janowskiej aukcji jest tylko potwierdzeniem ogólnych zjawisk. Po więcej szczegółów z naszego podwórka można sięgnąć do artykułu „Królewskie sny Anny Stojanowskiej” opublikowanego przez Annę Sztukę w portalu Pure Polish Society. Autorka niepotrzebnie przeciwstawia sobie hodowlę prywatną i państwową, ale przykłady „gospodarowania” majątkiem stadnin państwowych są warte przyszłych dochodzeń.

Marek Grzybowski

Dla zainteresowanych:

Chronologia rozwoju rynku koni arabskich 1969 -2002

Wyniki aukcji Polish Prestige  1991 -2000

Oferta Polish Prestige, która „przegrała” z ofertą Polturfu w 2001 r.