Poniższy tekst „Swego nie znacie” napisałem w roku 1999 w „Gazecie Festiwalowej”, wydawanej przez Polish Prestige z okazji aukcji w Janowie i Festiwalu „Polish Arabian Summer Festival”. Postanowiłem go przypomnieć przed spotkaniem Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Koni Arabskich w Polsce w dniu 21 listopada 2025. Stadniny Państwowe w Janowie, Michalowie i Białce zostały w latach 1999-2000 obronione przed prywatyzacją, Aukcja janowska i Festiwal osiągnęły szczyt swego światowego rozgłosu. Dziś, gdy zawstydza nas upadek Janowa i Michałowa, żenada aukcji Pride of Poland warto przypomnieć ten tekst, aby uświadomić sobie co i jak zostało utracone.
Swego nie znacie.
Państwowa hodowla koni w powojennej Polsce przechodziła różne koleje, nigdy jednak nie było z nią tak tragicznie, jak obecnie, w niepodległej III Rzeczypospolitej.
Polskie konie różnych ras, rozproszone i rozgrabione w wyniku działań wojennych wracały do Polski jako dobro narodowe staraniem polskich oficerów, którzy stworzyli Zarząd Stadnin Polskich w Niemczech, oraz wielu osób cywilnych, które jak Andrzej Krzyształowicz, towarzyszyły stadninom w wojennej tułaczce. W oparciu o te rewindykowane konie, oraz znakomitą przedwojenna kadrę zorganizowano stadniny państwowe, stworzono program hodowlany, który szczątkowo przetrwał do dziś. W różnych okresach PRL-u dyskutowano likwidację stadnin z pobudek ideologicznych, w praktyce jednak hodowla ta rozwijała się broniona przez tych samych ludzi, którzy ją po wojnie organizowali. Stadniny też, dla wielu partyjnych sekretarzy pełniły ważne funkcje reprezentacyjne.
Cóż obecnie stanie się z państwowymi stadninami, gdy odeszli już ludzie, którzy je tworzyli, którzy ich bronili i którzy znali się na hodowli koni? Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa jest macoszym właścicielem, nie stworzyła żadnego programu dla stadnin państwowych, poza programem chaotycznej prywatyzacji-likwidacji.
A my, jak maniacy, na przekór wszystkim urzędnikom, wypisujemy na sztandarach aukcji Polish Prestige hasło “Horses of the State Stud” – Konie ze stadnin państwowych. I hasło to działa. Na świecie są dziesiątki tysięcy stadnin prywatnych i kilkadziesiąt może stadnin państwowych. Różne kraje o rozwiniętej gospodarce rynkowej nie likwidują, lecz utrzymują stadniny państwowe, tylko one bowiem zapewniają ciągłość programu hodowlanego, a ponadto są elementem narodowej tradycji i kultury.
Państwowe stadniny arabskie w Polsce przechowują dobro genetyczne wytworzone na przestrzeni ponad dwóch wieków. Sprzedajemy najlepsze konie i ciągle mamy najlepsze konie. Pomimo zawirowań koniunkturalnych, pomimo upadku wielu prywatnych stadnin na świecie do Polski przyjeżdżają wciąż nowi klienci. Przyjeżdżają po konie ze stadnin państwowych, przyjeżdżają po gwarancję, że konie które kupują niosą w sobie najcenniejsze linie, że tradycyjny wychów i pielęgnacja zapewnia im właściwy rozwój i charakter, że próba wyścigowa jest gwarancją zdrowia wielu pokoleń.
Godło “Teraz Polska” otrzymują różne produkty i usługi, jednakże w historii polskiego eksportu nie było produktu, który miałby takie światowe poważanie i respekt. Reżyser Mike Nichols, piosenkarz Kenny Rogers, multimiliarder Armand Hammer, dziesiątki znanych osobistości oraz setki zupełnie nieznanych gości trafiło i trafia do Polski tylko i wyłącznie dla polskich koni arabskich. Dopiero po przyjeździe odkrywają oni, że jest to piękny kraj o bogatej historii i kulturze, a ludzie gościnni i nie tacy głupi, jak w potocznych amerykańskich i niemieckich dowcipach.
Ideę Festiwalu powzięliśmy, aby zetknąć naszych zagranicznych gości nie tylko z końmi, ale z Polską, z jej kulturą, historią , zabytkami i ludźmi. Festiwal jest też po to, aby przeciętny Polak, również urzędnik ministerialny, dowiedział się, że Polska może być dumna ze swoich koni i z państwowych stadnin, których pracę docenia cały świat.
Marek Grzybowski
Najnowsze komentarze